Tramp

 

Cały czas się zastanawiam, co to była za impreza. "Tramp" na pewno nie był organizowany przez naszą drużynę. Coś mi się kojarzy tylko, że nasz Hufiec oragnizował podobną, a "Śmiałków Przestrzeni" reprezentowały 2 patrole. Skoro z tekstu wynika, że Malina prowadził zastęp, to musiało to być między 1997 a 1999 rokiem. W tych latach nasza kronika nie była już regularnie uzupełniana, więc nie liczę, że ktoś znajdzie odpowiednią notatkę i pomoże dopasować właściwe fotki.

D.

 

Zbiórka odbyła się przed Szkołą 133. Prawie wszyscy posiadali pełne umundurowanie – warunek udziału w imprezie. Na miejsce startu pojechaliśmy autobusem 105 i dotarliśmy tam o godzinie 10.15.

Trasa posiadała 7 punktów, czyli miejsc, gdzie się meldowaliśmy i wykonywaliśmy najrozmaitsze zadania. Jako pierwszy zaliczyliśmy punkt 8. Można by uważać, że wykonywaliśmy tam ćwiczenia wojskowe.

Najgorzej poszedł nam punkt 5. W promieniu 200 m w lesie ukrył się człowiek. Trzeba było go znaleźć w ciągu 10 minut. Dostaliśmy punkty? Marzenia i sny! Figa! Faceta nie mogliśmy znaleźć i było zero.

Malina myślał, że pójdzie im lepiej. Powiedział: „Zamierzam znaleźć tego gościa”, i walnął pięścią w rękę. I co? Chała! Nie znaleźli!

Ostatni zaliczaliśmy punkt 6. Trzeba tam było przedstawić scenkę związaną z historią harcerstwa. Obydwa patrole naszej drużyny, tzn chłopcy Maliny i dziewczęta Sylwii przedstawiały tę samą scenkę „Akcja pod Arsenałem”.

Nasz patrol wrócił z trasy jako trzeci, a zajął ostatecznie 9 miejsce (przez tego faceta, co go nie mogłyśmy znaleźć). Malina wrócił przedostatni i takież miejsce ostatecznie zajął, na dwanaście startujących patroli.

Zmęczeni ale i zadowoleni wróciliśmy do domów. Myślę, że to była naprawdę świetna zabawa!

A. A.